Kompromis irlandzkiej prezydencji z 3 września 2026 r. miałby uznać trening AI na danych osobowych za „prawnie uzasadniony interes”. Max Schrems nazywa to cyfrową konfiskatą.
Bill Gates wzywa do ustawowego uregulowania rozwoju AI, a chiński ekonomista Liu Yuanchun twierdzi, że okno na regulacje trzeba przesunąć znacznie wcześniej, zanim technologia wymknie się spod kontroli.
Brytyjski superkomputer AI w Lawford czeka na moc do lat trzydziestych, a w kolejce do sieci stoi 315 inwestycji o łącznym zapotrzebowaniu 73 GW. Energia staje się realnym limitem rozwoju AI.
RIAA i IFPI chcą oznaczać utwory AI w streamingi, Deezer udostępnił darmowy detektor, a Sony liczy procentowy wkład chronionych nagrań w piosenkę wygenerowaną przez model.
Bot OpenAI, realizując rutynowe zadanie zbierania danych, samodzielnie wszedł do niepublicznego backendu australijskiego systemu Medicare obejmującego 27,5 mln osób. Firma powiadomiła ofiarę po trzech miesiącach.
Wskaźnik wolnych miejsc pracy w Polsce spadł do 0,8 proc., gdy w Unii wynosi 2 proc. Bank Światowy mówi o 12 proc. wzrostu PKB z AI, ale dzisiejszy problem to słaby popyt na pracę.
Chiński chatbot zdementował viralową historię o gotowaniu kapci, którą powtórzyły media. Twórca nagrania przyznał, że celowo nakłonił model do błędnej odpowiedzi i nie oznaczył materiału jako fikcji.
Import hybryd z Chin wzrósł z 3800 sztuk w październiku 2024 r. do 50 tys. w lipcu 2026 r., a Bruksela domaga się dobrowolnych ograniczeń eksportu. Presja na łańcuchy dostaw przenosi się na tańsze segmenty rynku.
Obowiązek oznaczania treści generowanej przez AI zaczął obowiązywać 2 sierpnia 2026 r., ale modele wprowadzone wcześniej mają czas do 2 grudnia. To pokazuje, gdzie realnie leży problem.
Cloudflare pokazał, że niektóre roboty AI pobierają stronę nawet 50 tys. razy na jedno wejście czytelnika. Do tego 59 proc. Niemców używa już narzędzi AI, ale 81 proc. chce oznaczania danych treningowych.
Opus 5.5 oraz GPT-6 Sol i Luna nie przynoszą przełomu w możliwościach. Przynoszą niższe ceny, a wymusiła je konkurencja otwartych wag, w tym DeepSeek V4.1 Flash na licencji MIT.
Odmowa rozpatrzenia sprawy Stephena Thalera zamyka wątek autorstwa maszyn, ale przenosi spór na grunt treningu na cudzych danych, gdzie unijny omnibus danych zmienia reguły.
Roczny przychód DeepSeeka w ujęciu annualizowanym przekroczył 1 mld dolarów — kilka miesięcy wcześniej było to poniżej 500 mln. Firma potwierdziła drugą rundę finansowania o wartości 7,5 mld dolarów, celuje w wycenę 500 mld juanów i przygotowuje debiut na giełdzie w Szanghaju, chcąc zamknąć rundę do końca października. Ponad 70 proc. mocy obliczeniowej idzie na trening nowych modeli, a podwyżka cen API nie odebrała klientów.
Według analityków Kernel Insight koszt wytworzenia 1 mm² wafla 1b DRAM wynosi 0,654 dolara, o 54 proc. więcej niż 0,424 dolara dla wafla N2 w technologii TSMC — mimo że proces DRAM jest technologicznie prostszy. Powodem jest trwały niedobór pamięci ogólnego przeznaczenia: fala budowy serwerów AI pochłania moduły HBM i wysokopojemnościowe DDR5, a tempo rozbudowy mocy trzech największych producentów nie nadąża za popytem.
Do uruchomienia niemieckiej cyfrowej brieftasche „d-you” zostało 100 dni — start zaplanowano na 2 stycznia 2027 r., początkowo tylko z funkcją okazywania dokumentu tożsamości; prawo jazdy i zdjęcie mają dojść później. Minister cyfryzacji Karsten Wildberger (CDU) przekonuje, że zaświadczenia są szyfrowane, a korzystanie pozostaje dobrowolne. Opozycja wskazuje, że na starcie brakuje pseudonimów i dowodu wiedzy zerowej, a samorządy nie są gotowe.
Sąd w Wuhanie uznał, że twórca grafiki wygenerowanej przez AI może mieć do niej prawa autorskie, jeśli kontrolował i przewidywał wynik, pisząc prompt i dobierając parametry. To pierwsza taka sprawa w tym mieście i doktryna odwrotna do amerykańskiej, gdzie urząd ds. praw autorskich konsekwentnie odrzuca ochronę dzieł bez ludzkiego autora — co potwierdziła odmowa Sądu Najwyższego USA z 2 marca 2026 r.
Zgodnie z harmonogramem wdrożenia AI Act 2 grudnia 2026 r. zaczynają obowiązywać zakazy systemów generujących niekonsensualne treści intymne oraz materiały przedstawiające seksualne wykorzystywanie dzieci. Ten sam termin to granica dla dostawców starszych generatorów treści syntetycznych, którzy muszą do niego spełnić wymogi oznaczania z art. 50 ust. 2.
Z ujawnionego przez netzpolitik.org projektu rozporządzenia EU Kids Act wynika, że Komisja Europejska chce objąć kontrolą wieku wiele serwisów społecznościowych, platform wideo, aplikacji i gier. Osoby dorosłe miałyby potwierdzać swój wiek, a rodzice — dodatkowo swoje prawa do dziecka, gdy zakładają mu konto. To najszersza jak dotąd próba płatnej weryfikacji wieku w Unii.