Australia: sprzeciw wobec centrów danych to import z USA
Australijscy politycy i dyrektorzy centrów danych twierdzą, że rosnący gniew publiczny wobec ośrodków AI jest sztucznym importem ze Stanów Zjednoczonych. Tymczasem kraj kontynuuje projekty, w tym ośrodek o mocy 2,4 gigawata zaplanowany na przedmieściach Melbourne.

Argumenty te przedstawił raport Guardian Australia z 26 września. Opisuje on debatę, która przeszła od rozproszonych skarg do wezwań o moratorium, protestów społecznych i trzech rządowych śledztw. Rządy stanowe, dążąc do wzrostu gospodarczego, w niektórych przypadkach nadużyły procesów zatwierdzania przez lokalne rady.
Argumentacja branży opiera się na skali. Belinda Dennett, szefowa grupy lobbingowej Data Centres Australia, powiedziała w przemówieniu z marca, że w USA znajduje się 5 400 centrów danych o łącznej mocy 53,7 gigawata, podczas gdy w Australii jest ich 252, z mocą 1,4 gigawata. Guardian zaznaczył, że pomiary liczby centrów w USA różnią się. Zauważył również, że porównanie Dennett pominęło wyliczenie na mieszkańca: Australia, o populacji 28 000 000, ma niecałe jedno centrum na 100 000 osób, w porównaniu z 1,5 na 100 000 w USA, gdzie populacja wynosi 342 700 000.
Mała baza, szybka budowa
Baza jest mała, ale kolejka projektów nie. W planowaniu znajduje się kilka dużych centrów danych o mocy 1 gigawata lub więcej, zgodnie z informacjami z Guardian. Trendujące filmy na TikToku i Instagramie zwróciły uwagę na ośrodek o mocy 2,4 gigawata zaplanowany na przedmieściach Melbourne oraz ośrodek zasilany gazem o mocy 2 gigawata na Terytorium Północnym. Rob Nicholls, profesor i starszy badacz polityki cyfrowej w Uniwersytecie Sydney, powiedział gazecie, że projekt w NT odpowiada rocznemu zużyciu prądu 2 000 000 gospodarstw domowych, w terytorium o populacji niewiele ponad 265 000.
Canberra odpowiedziała planem unieważnienia decyzji stanowych i zakazem używania gazu do zasilania centrów danych. Przepisy mają wymagać, aby operatorzy wprowadzali do systemu tyle nowej energii odnawialnej, ile centrum w innym wypadku by pobierało. Steve Dimopoulos, ówczesny minister wzrostu gospodarczego stanu Victoria, powiedział w lipcu, że jego stan zajmuje drugie miejsce po Nowej Południowej Walii pod względem liczby centrów danych i wyprzedza ją pod względem wzrostu. Zrzucił winę za kształtowanie lokalnej opinii na amerykańskie media społecznościowe. „Nie jesteśmy Stanami Zjednoczonymi” – powiedział. „Nasze systemy planowania, energetyczne i wodne są znacznie staranniej monitorowane, zarządzane i regulowane”.
„Informacje z mediów społecznościowych z USA są bardzo głośne i oparte na racjach: „Zwiększy to koszt prądu i koszt wody, a ja z tego nie czerpię korzyści”. I to jest racjonalna pozycja – powiedział Nicholls.
Australijskie argumenty pojawiły się w tygodniu, w którym łańcuch dostaw chipów dostarczył własnych przypomnień, jak bardzo fizyczna stała się budowa AI. Cotygodniowy przegląd SemiEngineering z 25 września odnotował, że Alibaba zaprezentowała akcelerator AI Zhenwu V900 z 216GB pamięci i przepustowością międzychipową 1 200GB/s, twierdząc o trzykrotnie wyższej wydajności niż poprzednik M890, z masową produkcją planowaną na pierwszy kwartał 2027 roku. Ten sam przegląd doniósł, że CXMT wprowadził do masowej produkcji piątą generację G5 DRAM, twierdząc o półprzekroju aktywnego obszaru 11,95nm i co najmniej 50% większej liczbie die na wałek niż w poprzedniej generacji, choć nie ujawnił rzeczywistych wydajności produkcyjnych.
Australijska skarga to nie jedyny znak, że kontrole eksportowe kształtują to, kto uzyskuje dostęp do mocy obliczeniowej i gdzie. Tom's Hardware doniósł 23 września, że Nscale, brytyjski neocloud, wygenerował 24 000 000 dolarów ze swoich 33 000 000 dolarów przychodów za 2025 rok od Spring, singapurskiej spółki córki ByteDance, na podstawie umowy, która dawała Spring dostęp do 2 304 chipów Nvidia B200 w centrum danych Nscale Glomfjord w Norwegii. Szczegóły ujawniły się w dokumentach S-1 Nscale na amerykańską ofertę publiczną oraz w wspierającym dokumencie, umowie pożyczki o wartości 105 000 000 dolarów z Macquarie, a nie w samej ofercie. Financial Times doniósł, że transakcja była legalna i wykorzystywała luki w amerykańskich kontrolach eksportowych, według Tom's Hardware.
Narzędzia projektowe i granice analogii
Reuters, cytowany w tym samym przeglądzie SemiEngineering, doniósł, że CXMT przygotowuje linię produkcyjną B+R dla NAND flash w Pekinie, a YMTC może rozpocząć próbną produkcję LPDDR5 już na koniec roku, gdy dwa chińscy producenci pamięci wchodzą na tradycyjne rynki drugiej strony. Przegląd zawierał również wypowiedź Franka Heemskerka, EVP ASML, że firma obecnie nie sprzedaje maszyn do produkcji chipów w Europie, powołując się na niewystarczające inwestycje i brak nowych fabryk.
W międzyczasie narzędzia wypełniające te fabryki są same przebudowywane wokół agentów AI. SemiEngineering doniosło 24 września, że Cadence promuje „super agentów”, które dynamicznie składają umiejętności, podczas gdy Prith Banerjee z Synopsys porównał wieloagentowe przepływy pracy do zespołów ludzkich, a Mo Faisal z Movellus argumentował, że większość firm będzie musiała się specjalizować, zamiast uruchamiać duże modele językowe do wszystkiego. Żadne z tych rozwiązań nie rozstrzyga australijskiego pytania, które dotyczy mocy, wody i tego, kto płaci. Wyjaśnia jedynie, dlaczego sprzęt wciąż przybywa.
Źródła
5- 01Australian backlash to datacentres is faux import from US, officials say: 'We are not the United States'EN
- 02Chip Industry Week In ReviewEN
- 03China's ByteDance gained access to over 2,000 Nvidia B200 chips through Norway data centerEN
- 04When AI Agents Cross Chip Design SilosEN
- 05Comparing A7 CFET and A10 Nanosheet FETs From Parasitics to Chip Reliability (TUM, UNIMORE, Applied Materials)EN
Wszystkie liczby i cytaty w tym tekście pochodzą z poniższych źródeł. Nie dopisujemy danych, których w źródłach nie ma.
Materiały zostały przygotowane przez zespół redakcyjny wspierane przez AI.
Komentarze
0- Brak komentarzy — bądź pierwszy.