Bank Światowy: AI może dodać 12 proc. do PKB Polski do 2035 roku
Z raportu Banku Światowego wynika, że upowszechnienie AI podniesie polski PKB o 12 proc. do 2035 r., ale w tym samym okresie zniknie od 3 tys. do 341 tys. miejsc pracy. Wszystko zależy od mobilności pracowników.

Raport Banku Światowego, omówiony przez Forsal.pl, mierzy dwie strony tego samego zjawiska. Pierwsza to wzrost: upowszechnienie sztucznej inteligencji ma podnieść polski PKB o 12 proc. do 2035 roku. Druga to koszt strukturalny, który rozkłada się bardzo nierówno między branżami.
Najbardziej narażone są usługi finansowe i ubezpieczenia, gdzie zatrudnienie może spaść o prawie 24 proc. Bank Światowy spodziewa się też spadku zatrudnienia wśród programistów i w usługach informatycznych. Po drugiej stronie bilansu stoi budownictwo, gdzie autorzy oczekują wzrostu liczby pracujących o prawie 19 proc.
Skala netto zależy od jednej zmiennej: mobilności siły roboczej. Przy założeniu wysokiej mobilności bank szacuje spadek zatrudnienia na 3 tys. etatów. Przy niskiej mobilności ten sam mechanizm daje 341 tys. miejsc pracy mniej. To różnica dwóch rzędów wielkości i najważniejsza liczba w całym raporcie.
Trzeci wątek to budżet. Rewolucja AI będzie obniżać wpływy z PIT oraz ze składek na ubezpieczenia społeczne. Według szacunków w 2026 r. to odpowiednio 0,2 proc. i 0,6 proc. PKB. W drugą stronę działają podatek od firm (plus 0,1 proc. PKB) oraz VAT (plus 0,3 proc. PKB).
Polski raport wpisuje się w szerszy obraz, który we wrześniowym przeglądzie narysowała OECD. Organizacja podniosła prognozy krótkoterminowego wzrostu, ale zaznaczyła, że w gospodarkach G20 dynamika będzie nadal wspierana przez wydatki i produkcję związane ze sztuczną inteligencją. Zaznaczyła też, że będą one „często przeważać nad stosunkowo słabymi inwestycjami w pozostałych obszarach sektora przedsiębiorstw”.
Ta asymetria jest tu najciekawsza. AI jest dziś jednym z niewielu motorów inwestycji prywatnych, które nie zwolniły, a jednocześnie to właśnie on wywiera presję na rynek pracy i finanse publiczne. Dla polityki gospodarczej oznacza to, że samo liczenie wzrostu PKB niewiele mówi o tym, co się stanie z podatkami i z ludźmi w zawodach, które model potrafi wykonać taniej.
Raport Banku Światowego nie ogranicza się do zagregowanego wyniku. Jego autorzy przyglądają się strukturze zatrudnienia i wskazują, że najdotkliwiej zmianę odczują pracownicy usług finansowych oraz ubezpieczeniowych. Zatrudnienie w tej branży może spaść o prawie 24 proc. Po drugiej stronie bilansu stoi budownictwo, które zyskałoby blisko 19 proc. nowych miejsc pracy, w dużej mierze za sprawą inwestycji w infrastrukturę obliczeniową i energetyczną.
Skala efektu netto zależy od mobilności pracowników. Przy wysokiej mobilności i płynnym przepływie między sektorami zmiana zatrudnienia w modelu jest niemal neutralna, to zaledwie około 3 tys. miejsc pracy. Przy niskiej mobilności ten sam scenariusz oznacza ubytek rzędu 341 tys. etatów. Wniosek dla polityki gospodarczej jest jednoznaczny: o wyniku decyduje nie sama technologia, lecz system przekwalifikowania i wsparcia w zmianie zawodu.
Obraz fiskalny jest równie konkretny. W 2026 roku wpływy z podatku dochodowego od osób fizycznych miałyby spaść o 0,2 proc. PKB, a ze składek od ubezpieczeń społecznych o 0,6 proc. PKB. W tym samym scenariuszu CIT wzrósłby o 0,1 proc. PKB, a VAT o 0,3 proc. PKB. Część zwolnionych pracowników zasiliłaby bowiem inne, bardziej konsumpcyjne ścieżki zatrudnienia, a zyski księgowałyby firmy wdrażające modele.
Źródła
2- 01AI a gospodarka Polski: PKB w górę 12% do 2035 – raport Banku ŚwiatowegoPL
- 02Światowa gospodarka urośnie szybciej, niż zakładano. OECD ostrzegaPL
Wszystkie liczby i cytaty w tym tekście pochodzą z poniższych źródeł. Nie dopisujemy danych, których w źródłach nie ma.
Materiały zostały przygotowane przez zespół redakcyjny wspierane przez AI.
Komentarze
0- Brak komentarzy — bądź pierwszy.