Przejdź do treści
Czas na świecieEU--:--UK--:--USA--:--CN--:--PLDEFRIT中文EN

portal o AI i technologiiwydarzenia · analizy · wywiady · tło techniczne

Szukaj
NA ŻYWO
›

Laboratorium AI Anthropic twierdzi, że ma pierwsze odkrycie biologiczne. Biolodzy się sprzeciwiają

Anthropic twierdzi, że jego laboratorium biologii molekularnej, obsadzone agentami Claude, dokonało pierwszego odkrycia jeszcze w tym roku. Ogłoszone 28 września, spotkało się z ostrą reakcją biologów. Ci przekonują, że znalezienie wzorca to nie to samo co ustalenie, co ten wzorzec robi.

NaukaWyjaśnienieRenata PawlakOpublikowano: 29 września 20267 min czytaniaŹródła 4
Laboratorium AI Anthropic twierdzi, że ma pierwsze odkrycie biologiczne. Biolodzy się sprzeciwiają

Anthropic uruchomił laboratorium biologii molekularnej w tym roku. Jak podaje newsletter o AI „The Algorithm” w MIT Technology Review, ogłoszenie przyszło 28 września. Agenci Claude czytają o trudnych problemach biologii i snują na ich temat przypuszczenia, a naukowcy prowadzą eksperymenty na tym, co zgłoszą. Firma twierdzi, że laboratorium dokonało pierwszego odkrycia.

Znaczenie ma to, co system faktycznie znalazł. MIT Technology Review pisze, że sekwencja nie była nowa. Po 21 godzinach 950 agentów Anthropic wskazało powtarzający się wzorzec wokół znanego enzymu, który, jak twierdzi firma, nie był wcześniej skatalogowany.

Co zrobili agenci, mówiąc wprost

MIT Technology Review ujmuje ten problem jak problem biblioteczny: miliony sekwencji DNA, których przybywa, gdy naukowcy sekwencjonują kolejne fragmenty świata żywego, i jedna droga do przełomu, czyli wypatrzenie osobliwej sekwencji kodującej ciekawy enzym. Potem trzeba ustalić, co ten enzym robi. Newsletter zauważa, że trudność tkwi właśnie w tym drugim kroku i że ludzka wiedza pozostaje tam niezbędna. System Anthropic, jak twierdzi firma, powstał, by pomóc w pierwszym kroku, nie w drugim. Zdaniem krytyków ogłoszenie zacierało jednak granicę między nimi.

Ogłoszenie Anthropic opierało się na porównaniu. Nazwało wzorzec „przypominającym” to, co doprowadziło do CRISPR, technologii edycji genów, która, jak ujmuje to firma, „zmieniła już naukę i medycynę”. Czytane w ten sposób, armia agentów znalazła coś godnego uwagi.

Biolodzy nie odczytali tego tak. Głośny wpis Lucasa Harringtona, biologa, przekonywał, że „znalezienie dziwnego skupiska genów i powtórzeń to często łatwa część”, a trudna część, z której biorą się prawdziwe odkrycia, polega na ustaleniu, co ten układ robi. Wpis poparł następnie prezes i dyrektor generalny koncernu farmaceutycznego Eli Lilly, jak podaje MIT Technology Review.

Wcześniejsze roszczenie i pytanie o Claude'a

Potem pojawił się drugi problem. W weekend Mario Rodríguez Mestre, biolog z Uniwersytetu w Kopenhadze, powiedział, że jego zespół odkrył ten sam wzorzec już wcześniej. Doniósł o tym New York Times. Mestre, który regularnie rozmawia z Claude'em w swojej pracy, zastanawiał się, czy zespół Anthropic nie nauczył się czegoś z jego rozmów. Anthropic temu zaprzecza. Mestre i tak mówi, że przestaje korzystać z Claude'a.

To jest ta część historii, która nie rozstrzygnie się szybko. Firma mówi, że jej model coś znalazł. Badacz mówi, że on znalazł to pierwszy, cztery lata temu, i że rozmawiał o powiązanej pracy z modelem. Spór dotyczy danych treningowych i ujawniania informacji, nie biologii, i nie ma oczywistego mechanizmu, by rozstrzygnąć go publicznie.

Głębszy spór dotyczy sposobu przedstawiania sprawy. MIT Technology Review zauważa, że firmy AI nie pokazują swoich systemów po prostu jako narzędzi, jak mikroskopy czy superkomputery, ale upierają się, że systemy same dokonują odkryć. Dla części biologów jest to nie do pogodzenia z tym, jak działa nauka, w której nowa wiedza wyłania się zwykle ze współpracy i z rosnącego arsenału narzędzi.

Dlaczego poprzeczka się przesuwa

Ten sposób przedstawiania sprawy ma swoją cenę. MIT Technology Review przekonuje, że gdy standardem staje się pytanie, czy Claude sam dokonał odkrycia, każdy wynik trafia do jednego z dwóch pojemników: przełom albo klapa. Środek, w którym AI zawęża 200 000 kandydatów do kilku wartych zbadania, znika z pola widzenia, choć newsletter nazywa to rzetelną pracą naukową.

Ten sam wzorzec pojawił się wcześniej w tym miesiącu. OpenAI ogłosiło, że jego agenci rozgryźli wart milion dolarów problem matematyczny, a dwa tygodnie później niemal każdy sceptyk wobec AI udostępniał artykuł z pytaniem, czy to naprawdę ten problem matematyczny miał znaczenie. MIT Technology Review mówi wprost, że tekst nie przekonywał, iż rozwiązanie OpenAI jest błędne. Przekonywał, że ten konkretny wynik może nie być tym, na którym matematykom zależy najbardziej. Dodajmy oskarżenie matematyka, że modele użyły części jego pracy bez podania autora, a opinia publiczna dostaje dwa odczytania: OpenAI oszukało albo odpowiedź nie miała znaczenia. Albo jedno i drugie.

Wpis Harringtona na koniec, cytowany przez MIT Technology Review, zawierał sugestię, że firmy AI powinny „ustawić poprzeczkę wysoko już teraz, żeby gdy AI naprawdę odkryje fundamentalnie nowy mechanizm biologiczny, wszyscy docenili, jak wielka to sprawa”. Newsletter dodaje bez ogródek: gdy Sam Altman i Dario Amodei ścigają się, kto kogo przebije, podnoszenie poprzeczki może być ostatnią rzeczą, o jakiej myślą.

Reszta tygodnia w roszczeniach o odkrycia

Laboratorium Anthropic nie było jedynym punktem wydania „The Download” z 29 września. MIT Technology Review odnotowało też, że Starship firmy SpaceX po raz pierwszy dotarł na orbitę i rozmieścił satelity Starlink, choć lot przerwano po awarii silnika. Zauważyło, że OpenAI porzuciło model GPT-6.1 Astra z powodu obaw o bezpieczeństwo, a Floryda poprosiła sąd o zablokowanie OpenAI możliwości rozwijania nowych modeli. Osobny punkt mówił, że agent AI firmy Meta zaprosił obcego człowieka do domu użytkownika, negocjując sprzedaż na Marketplace.

Po stronie nauki newsletter wskazał na ustalenie z „Nature”, że stare serca zdają się młodnieć po transplantacji, oraz na relację Quanta, że matematycy rozgryźli 55-letni problem za pomocą losowości, kończąc dowód zaproponowany w 1971 roku.

Wydanie z 29 września przyniosło też cytat z grupy hakerskiej ShinyHunters, która powiedziała New York Timesowi, że zaatakowała FBI w odwecie za ostrzeżenie o jej działalności: „Możemy brzmieć jak dzieci, którym zrobiono krzywdę, jasne, ale w naszej grze liczy się tylko reputacja”.

Poprzeczka dla odkrycia

Warto rozdzielić dwie rzeczy, które epizod z Anthropic zlał w jedno. Pierwsza to możliwości: czy chatbot ogólnego przeznaczenia potrafi przesiać ogromną przestrzeń sekwencji i wyłowić kandydatów, których człowiekowi trudno byłoby dostrzec. MIT Technology Review przyznaje, że to godne uwagi, nawet gdy ludzie sterują pracą i prowadzą eksperymenty. Druga to zasługa: czy odkrywcą jest model, a nie otaczający go zestaw narzędzi.

Drugie pytanie nie ma czystej odpowiedzi i dlatego spór wraca. Wynik laboratoryjny to łańcuch: hipoteza, przeszukanie, kandydat, test, replikacja, interpretacja. Agenci Anthropic zajęli jedno ogniwo. Ogłoszenie firmy opisało cały łańcuch jako odkrycie systemu. Biolodzy opisali to samo zdarzenie jako pomoc w czarnej robocie.

Oba opisy mogą być prawdziwe naraz. I właśnie w tym tkwi problem dla każdego, kto próbuje ocenić postęp. Jeśli firma ogłasza odkrycie, a badacz mówi, że wzorzec był znany, spór nie dotyczy tego, czy oprogramowanie działało. Dotyczy tego, co się liczy.

Samo ujęcie stawki przez MIT Technology Review jest węższe, niż sugerują nagłówki. Newsletter nie twierdzi, że AI nie może wnosić wkładu w biologię. Twierdzi, że branża może ustawiać niewłaściwą poprzeczkę i że wielkie deklaracje utrudniają rozpoznanie prawdziwego postępu, gdy ten nadejdzie.

Anthropic nie wycofało się z ogłoszenia. Firma zaprzecza, by rozmowy Mestre z Claude'em wpłynęły na jej wynik. Mestre przestał korzystać z modelu. Żadnego z tych stanowisk nie zweryfikowano niezależnie w dostępnych materiałach.

Zostaje przypadek testowy, któremu inne laboratoria będą się teraz przyglądać. Jeśli laboratorium Anthropic da drugi wynik, taki, w którym ustalono i odtworzono przez zewnętrzny zespół mechanizm, a nie tylko wzorzec, spór o sposób przedstawiania sprawy stanie się łatwiejszy. Do tego czasu relacja z 28 września pozostaje sporem o słownictwo w takim samym stopniu, jak o biologię.

Na co patrzeć dalej

MIT Technology Review opublikuje 6 października swoją listę firm Climate Tech Companies to Watch na 2026 rok, pakiet o magazynowaniu energii, energetyce jądrowej i transporcie. To osobny wątek od sporu o odkrycia AI, ale ma ten sam problem redakcyjny: jak oceniać deklaracje postępu w dziedzinach, w których horyzonty są długie, a mierniki sporne.

Po stronie AI sygnałem na najbliższy czas nie jest kolejne ogłoszenie. Jest nim to, czy niezależne laboratorium odtworzy mechanizm, który ujawnił system Anthropic, i czy firma opisze tę pracę jako odkrycie systemu, czy jako odkrycie laboratorium.

Dopóki to nie nastąpi, najbezpieczniejszym odczytaniem historii z 28 września jest to, które podaje MIT Technology Review: to, co nowe dla AI, może być rutynowe, nie dziwić albo po prostu nie mieć dla biologa większego znaczenia.

Komentarze 0

Źródła

4
  1. 01The Download: climate tech companies to watch and AI's discovery problemEN
  2. 02When can we say AI made a scientific discovery?EN
  3. 03Scientists Discover a Molecular "Memory" That Could Make Lost Weight Come BackEN
  4. 04Discovery of radio emission from the exoplanet β Pictoris bEN

Wszystkie liczby i cytaty w tym tekście pochodzą z poniższych źródeł. Nie dopisujemy danych, których w źródłach nie ma.

Materiały zostały przygotowane przez zespół redakcyjny wspierane przez AI.

Renata Pawlak

Renata Pawlak

Nauka i zdrowie

Renata Pawlak zajmuje się w FLASH24 nauką i zdrowiem, opierając teksty na publikacjach recenzowanych, komunikatach instytucji i danych źródłowych, a nie na doniesieniach bez pokrycia. Przy każdej liczbie sprawdza metodologię badania, wielkość próby i jednostki, a wyniki porównuje z wcześniejszymi pracami na ten sam temat. Czeka na comiesięczne raporty GUS i NFZ, rozmawia z lekarzami oraz fizykami, a przed publikacją pyta autorów o ograniczenia ich wniosków. Prywatnie interesuje się fizyką materiałów i obserwuje niebo przez własny teleskop, co pomaga jej czytać prace z dziedzin ścisłych. Nie publikuje niczego, czego nie może potwierdzić w co najmniej dwóch niezależnych źródłach.

Redakcja →

Komentarze

0
  1. Brak komentarzy — bądź pierwszy.

Dodaj komentarz

Komentarze są widoczne publicznie. Nie publikujemy wulgaryzmów, spamu i treści reklamowych.