Przejdź do treści
Czas na świecieEU--:--UK--:--USA--:--CN--:--PLDEFRIT中文EN

portal o AI i technologiiwydarzenia · analizy · wywiady · tło techniczne

Szukaj
NA ŻYWO
›

Pięćset milisekund od boiska do ekranu: ile danych produkuje transmisja

Chińska analiza rynku sportowego podaje liczby, które tłumaczą, dlaczego transmisja stała się częścią infrastruktury pomiarowej: bolid F1 ma ponad 300 czujników i generuje ponad 1,1 mln punktów danych na sekundę.

SportWyjaśnienieTomasz LisowskiOpublikowano: 18 września 20265 min czytaniaŹródła 3
Pięćset milisekund od boiska do ekranu: ile danych produkuje transmisja

Współczesny stadion działa jak fabryka danych. Zawodnicy noszą czujniki, które mierzą tętno, przyspieszenie i obciążenie mięśni. Kamery wysokiej rozdzielczości pracują z wizją komputerową i wychwytują szczegóły ruchu z częstotliwością setek klatek na sekundę. Rozproszone po obiekcie sensory monitorują wilgotność murawy, natężenie światła, a nawet zagęszczenie publiczności.

Skala robi wrażenie. Według chińskiej analizy przygotowanej dla portalu 36kr pojedynczy bolid Formuły 1 ma ponad 300 czujników i generuje ponad 1,1 miliona punktów danych na sekundę. W treningu piłkarskim wystarczy dziesięć minut, dziesięciu zawodników i trzy piłki, żeby powstało ponad 7 milionów punktów danych.

Wąskie gardło: pół sekundy

Zbieranie danych to dopiero początek. W meczu piłkarskim cały łańcuch musi zmieścić się w 500 milisekundach: od wychwycenia zdarzenia, przez obliczenie, do podania go w transmisji globalnej widowni. W Formule 1 okno jest jeszcze krótsze. Jeden postój trwa około dwóch sekund, więc analiza musi być gotowa przed następnym.

Dlatego w transmisji sportowej tak liczy się architektura niskich opóźnień, a nie sama moc obliczeniowa. Kamera, która zauważy zdarzenie sekundę za późno, jest bezużyteczna dla komentatora i dla trenera.

Kto dostarcza dane

Za warstwę pomiarową odpowiadają wyspecjalizowane firmy. Genius Sports dostarcza dane Premier League. Football DataCo wybrało tę spółkę do dostarczania danych na żywo z Premier League, Championship i szkockich rozgrywek od sezonu 2019/20. W maju 2021 roku Genius Sports przejęła spółkę Second Spectrum, która dostarcza śledzenie danych i analitykę ligom, klubom i nadawcom.

Ten sam dostawca obsługuje też rozwiązania dla amerykańskiego sportu uniwersyteckiego. W maju 2018 roku NCAA ogłosiła inicjatywę statystyczną dla swoich 1100 członków, realizowaną wspólnie z Genius Sports. Dane ligowe nie są więc produktem ubocznym transmisji. Są towarem z własnym obrotem.

Piłka nie jest już tylko obrazem. Jest strumieniem liczb, który trzeba dowieźć do ekranu szybciej niż konkurent.

Nie tylko kamera

Chińska analiza zwraca uwagę na jeszcze jedną warstwę: dane z transmisji nie służą już tylko widzowi. Te same strumienie karmią modele treningowe i systemy oceny zawodników, a więc obieg się zamyka. Trening generuje dane, mecz generuje dane, a oba trafiają do tej samej bazy. Transmisja przestaje być produktem końcowym, a staje się jednym z wejść procesu decyzyjnego.

Dla nadawcy to podwójna presja. Z jednej strony musi dowieźć obraz i grafikę w oknie pół sekundy, z drugiej sprzedać dane jako osobny produkt. Klub kupuje dziś więc nie tylko transmisję, lecz także dostęp do pomiaru, który powstaje w jej trakcie. Liga sprzedaje oba elementy osobno, czasem temu samemu odbiorcy.

Dla widza oznacza to grafikę z przewidywanym wynikiem, wykresy tempa i statystyki zawodnika w czasie rzeczywistym. Dla klubu materiał do decyzji. A dla ligi aktywo, które sprzedaje się osobno, czasem temu samemu podmiotowi, który transmituje mecz.

Komentarze 0

Źródła

3
  1. 01从经验主义到数据主义:“AI+体育”正在改写赛场答案ZH
  2. 02Genius SportsEN
  3. 03Player trackingEN

Wszystkie liczby i cytaty w tym tekście pochodzą z poniższych źródeł. Nie dopisujemy danych, których w źródłach nie ma.

Materiały zostały przygotowane przez zespół redakcyjny wspierane przez AI.

Tomasz Lisowski

Tomasz Lisowski

Sport, motoryzacja i podróże

Tomasz Lisowski w FLASH24 pisze o sporcie, motoryzacji i podróżach, opierając się na protokołach zawodów, danych technicznych i rozkładach jazdy, a nie na doniesieniach z drugiej ręki. Przy wynikach meczów sprawdza strzelców i minuty, a w testach samochodów porównuje zużycie paliwa z deklaracjami producenta. Rozmawia z mechanikami, sędziami i pracownikami kolei, a w kalendarzu czeka na starty sezonu i nowe trasy kolejowe po Europie. Po godzinach naprawia elektryki w garażu i jeździ pociągami po kontynencie, co przekłada się na teksty o motoryzacji i podróżach. Nie publikuje liczb ani terminów, których nie potwierdzi w dwóch źródłach.

Redakcja →

Komentarze

0
  1. Brak komentarzy — bądź pierwszy.

Dodaj komentarz

Komentarze są widoczne publicznie. Nie publikujemy wulgaryzmów, spamu i treści reklamowych.