Netflix z reklamami w Polsce, ceny w górę. Polak płaci za streaming więcej niż Niemiec?
Netflix uruchomi tańszy plan z reklamami w Polsce w 2027 roku, ale w maju podniósł ceny wszystkich pakietów. Polska należy do najtańszych rynków platformy, jednak w relacji do przeciętnego wynagrodzenia kraj wypada wyraźnie słabiej niż Niemcy.

Netflix potwierdził, że plan z reklamami trafi do Polski w 2027 roku, wraz z kilkunastoma innymi rynkami. Tańsza opcja subskrypcji ma być odpowiedzią na nasycenie rynku i rosnącą konkurencję, ale nie oznacza obniżki dla obecnych klientów. W maju 2026 roku platforma podniosła ceny w Polsce: najtańszy pakiet z reklamami zdrożał z 33 do 37 zł, a najdroższy z 67 do 75 zł miesięcznie.
Model z reklamami sprawdza się w skali globalnej. Na rynkach, gdzie jest dostępny, około 60 proc. nowych subskrybentów w pierwszym kwartale 2026 roku wybrało wersję z reklamami. Liczba osób korzystających z planu reklamowego przekroczyła 250 mln aktywnych widzów miesięcznie, a Netflix zapowiada, że w tym roku przychody z reklam sięgną 3 mld dolarów.
Jak Polska wypada na tle innych krajów
Wirtualnemedia.pl porównały ceny w piętnastu krajach. Polska jest w grupie najtańszych rynków. Najtańszy wariant Netfliksa kosztuje u nas kilka euro miesięcznie, podobnie jak w Turcji, gdzie przeliczona cena jest jeszcze niższa. Zupełnie inaczej wygląda góra zestawienia: najdroższy pakiet w Stanach Zjednoczonych przekracza równowartość 100 zł miesięcznie.
Sama cena nominalna nie oddaje jednak realnego obciążenia. Przeciętne wynagrodzenie w Polsce w pierwszym kwartale 2026 roku wynosiło 9 562,88 zł brutto, a kursy walut publikowane przez Narodowy Bank Polski 24 czerwca 2026 roku to 3,78 zł za dolara i 4,29 zł za euro. Abonament za najdroższy plan Netfliksa to więc około 0,8 proc. przeciętnego wynagrodzenia. W Niemczech abonament jest nominalnie wyższy, ale płace są znacząco większe, więc udział ten jest niższy.
Rynek dojrzał, teraz się dzieli
Dane agencji PMR opisują rynek, który przestał rosnąć tak szybko jak w pandemii. Z płatnych usług wideo na żądanie korzysta ponad 60 proc. polskich gospodarstw domowych, a przeciętny użytkownik utrzymuje około 2,5 subskrypcji jednocześnie. Blisko połowa gospodarstw, 46 proc., zrezygnowała z płatnej telewizji na rzecz internetu, a prognozy przewidują ubytek ok. 1,5 mln abonentów telewizji kablowej i satelitarnej do 2031 roku.
Model finansowania zmienia się razem z rynkiem. PMR wskazuje, że 71,1 proc. gospodarstw domowych utrzymuje tę samą subskrypcję przez cały rok, a 22,1 proc. aktywuje usługę wyłącznie na czas premier konkretnych produkcji. Jednocześnie znacząca część użytkowników rozważa przejście na pakiet z reklamami, jeśli oznacza to oszczędność.
Trzy linie cięcia
Polski rynek streamingowy dzieli się więc na trzy grupy. Pierwsza to osoby, które płacą za wygodę bez reklam i podnoszenie cen przyjmą bez zmiany decyzji. Druga wybierze tańszy plan z reklamami, gdy tylko będzie dostępny. Trzecia będzie rotować subskrypcjami, włączać je na miesiąc premiery i wyłączać po obejrzeniu. Dla platform największym wyzwaniem jest trzecia grupa, bo nie da się jej utrzymać podwyżkami, a jedynie jakością i rytmem premier.
Źródła
3- 01Netflix uruchomi abonament z reklamami w Polsce. Jest dataPL
- 02Raport: serwisy streamingowe i liczba subskrypcji Polaków w 2026 rokuPL
- 03Ceny platform streamingowych w 15 krajach. Polska na tle Europy i świataPL
Wszystkie liczby i cytaty w tym tekście pochodzą z poniższych źródeł. Nie dopisujemy danych, których w źródłach nie ma.
Materiały zostały przygotowane przez zespół redakcyjny wspierane przez AI.
Komentarze
0- Brak komentarzy — bądź pierwszy.