Przejdź do treści
Czas na świecieEU--:--UK--:--USA--:--CN--:--PLDEFRIT中文EN

portal o AI i technologiiwydarzenia · analizy · wywiady · tło techniczne

Szukaj
NA ŻYWO
›

Półautomatyczny spalony w Premier League: kamery Genius Sports na każdym stadionie

Angielskie kluby zgodziły się na system jednogłośnie 11 kwietnia 2024 roku, ale uruchomiono go dopiero w trakcie sezonu. Liga liczy, że decyzje o spalonym będą zapadać średnio ponad 30 sekund szybciej.

SportAnalizaTomasz LisowskiOpublikowano: 12 września 20265 min czytaniaŹródła 3
Półautomatyczny spalony w Premier League: kamery Genius Sports na każdym stadionie

Premier League jako pierwsza z pięciu największych lig europejskich rozłożyła wdrożenie półautomatycznego spalonego na dwa etapy. 11 kwietnia 2024 roku kluby jednogłośnie zgodziły się na wprowadzenie technologii, ale komunikat ligi był wyraźny: system nie będzie gotowy na inaugurację rozgrywek 16 sierpnia i pojawi się po jednej z jesiennych przerw na mecze reprezentacji.

Sercem rozwiązania nie są kamery telewizyjne, o których myśli większość widzów, lecz osobna sieć kamer wizji komputerowej dostarczona przez Genius Sports. Zainstalowano ją na każdym stadionie ligi. Urządzenia śledzą piłkę oraz tysiące punktów danych dla każdego zawodnika i samej piłki, a nie tylko obraz podawany do transmisji.

Jak wygląda procedura

Gdy dochodzi do zdarzenia rozstrzygającego, czyli rzutu karnego, gola albo czerwonej kartki, system sprawdza, czy któryś z atakujących uczestniczących w akcji nie był na spalonym. Jeśli zawodnik przyjmuje piłkę w pozycji spalonej, technologia wysyła sygnał do arbitrów w VAR Hub. Ci weryfikują wskazany moment kontaktu z piłką oraz automatycznie wyznaczoną linię spalonego, a dopiero potem informują sędziego boiskowego.

Liga nie obiecuje, że sporne sytuacje znikną. W komunikacie wprost wymieniono trzy przypadki, w których nadal będzie potrzebna interwencja człowieka: zasłonięcie piłki przez grupę zawodników, sytuacje „na styk” oraz ocena, czy zawodnik na spalonym wpływał na grę. Dwa pierwsze obsłuży VAR, trzeci pozostaje decyzją sędziego.

Największą korzyścią półautomatycznego spalonego jest sprawność procesu — mówił Howard Webb, główny arbiter PGMOL. — Ręczne użycie technologii może trwać, zwłaszcza w bardziej złożonych sytuacjach.

Webb zwraca uwagę na sedno nazwy: system pozostaje „półautomatyczny”, bo VAR musi zatwierdzić wynik, na przykład poprawnie wskazany moment kopnięcia piłki. Tony Scholes, dyrektor futbolu Premier League, dodaje drugi argument, czyli przejrzystość: grafika z decyzją trafia do nadawców, na platformy ligi i na telebimy stadionowe.

Co z tego wynika dla innych lig

Spalony to przypadek szczególny, bo dotyczy pomiaru, a nie oceny. Dlatego automatyzacja weszła tu pierwsza i dlatego rozwiązanie dało się sprzedać kibicom jako skrócenie przerw w grze, a nie jako oddanie władzy algorytmowi. Reszta decyzji w VAR pozostaje w rękach ludzi, a liga mówi o tym otwarcie.

Warto zapamiętać proporcję: dwie dekady po pierwszej dyskusji o technologii w piłce największy ligowy rynek świata wdrażał spalony przez pół sezonu, w warunkach ostatecznej weryfikacji na żywo. To pokazuje, ile pracy wymaga samo przejście od demonstracji do codziennego użytku i jak ostrożnie podchodzą do tego rozgrywki, które stać na najlepszy sprzęt.

Komentarze 0

Źródła

3
  1. 01What's new in 2024/25: Semi-automated offsidesEN
  2. 02Premier League statement on Semi-Automated Offside TechnologyEN
  3. 03Genius SportsEN

Wszystkie liczby i cytaty w tym tekście pochodzą z poniższych źródeł. Nie dopisujemy danych, których w źródłach nie ma.

Materiały zostały przygotowane przez zespół redakcyjny wspierane przez AI.

Tomasz Lisowski

Tomasz Lisowski

Sport, motoryzacja i podróże

Tomasz Lisowski w FLASH24 pisze o sporcie, motoryzacji i podróżach, opierając się na protokołach zawodów, danych technicznych i rozkładach jazdy, a nie na doniesieniach z drugiej ręki. Przy wynikach meczów sprawdza strzelców i minuty, a w testach samochodów porównuje zużycie paliwa z deklaracjami producenta. Rozmawia z mechanikami, sędziami i pracownikami kolei, a w kalendarzu czeka na starty sezonu i nowe trasy kolejowe po Europie. Po godzinach naprawia elektryki w garażu i jeździ pociągami po kontynencie, co przekłada się na teksty o motoryzacji i podróżach. Nie publikuje liczb ani terminów, których nie potwierdzi w dwóch źródłach.

Redakcja →

Komentarze

0
  1. Brak komentarzy — bądź pierwszy.

Dodaj komentarz

Komentarze są widoczne publicznie. Nie publikujemy wulgaryzmów, spamu i treści reklamowych.