NBA przechodzi na Hawk-Eye: dane o sylwetce graczy w trzech wymiarach
Od sezonu 2023/24 liga korzysta z optycznego śledzenia 3D firmy Hawk-Eye, należącej do Sony. To pierwszy taki system w NBA, a docelowo ma automatyzować część decyzji sędziowskich.

Umowę ogłoszono 9 marca 2023 roku w Atlancie. Wieloletnie partnerstwo NBA z Hawk-Eye Innovations, spółką z grupy Sony, weszło w życie wraz z sezonem 2023/24. Liga dostała coś, czego wcześniejsze systemy nie dawały: śledzenie gry w czasie rzeczywistym w trzech wymiarach. System obejmuje ruch każdego zawodnika i piłki, a opóźnienie spada poniżej sekundy.
Najważniejszym produktem są dane „pose”, czyli ujęcie pozy każdego gracza. NBA zapowiadała, że pozwolą one poprawić sędziowanie przez zwiększenie trafności decyzji i tempa gry. W kolejnych sezonach mają umożliwić automatyczne orzekanie w sytuacjach takich jak piłka poza boiskiem czy goaltending.
Traktujemy to jako prawdziwy przywilej, że możemy współpracować z NBA — mówił Rufus Hack, dyrektor generalny biznesów sportowych Sony.
Ze strony ligi partnerstwo komentował Evan Wasch, wiceprezes wykonawczy ds. strategii i analityki koszykówki. Wymienił trzy efekty: lepsze sędziowanie, wnioski dla klubów oraz dynamiczny zbiór danych dla kibiców.
Dziesięć lat przygotowań
Hawk-Eye nie weszła do NBA z ulicy. Firma pracowała z ligą od 2019 roku w trybie proof of concept. Testowała system na NBA Summer League i w sześciu halach, aż wykazała, że spełnia wymagania dokładności i opóźnienia potrzebne do śledzenia piłki i pozy na poziomie ligowym.
W łańcuchu danych jest jeszcze jedno ogniwo. Sportradar, wyłączny dostawca danych ligi, odpowiada za generowanie dokładnych i niskolatencyjnych danych śledzenia oraz za automatyczne tworzenie zdarzeń, metryk i statystyk zaawansowanych.
Dla kibica zmiana jest niewidoczna, dopóki nie zobaczy nowej grafiki. Dla klubów to zmiana kategorii. Dane o tym, jak ustawione jest ciało zawodnika w chwili strzału czy podania, otwierają inne pole analizy niż dotychczasowe zapisy wyników akcji. Liga mówiła też otwarcie o trzecim zastosowaniu: wirtualnych rekonstrukcjach meczu i nowych formach treści.
Co daje pozycja ciała
Różnica wobec starszych systemów jest techniczna, ale ma skutki praktyczne. Wcześniejsze rozwiązania potrafiły wskazać, gdzie na parkiecie znajduje się zawodnik oraz piłka. Dane pose opisują ustawienie całego ciała: rąk, nóg, tułowia. Pozwalają rozstrzygnąć, czy ręka rzeczywiście dotknęła piłki, a stopa przekroczyła linię przed oddaniem strzału. Właśnie w takich sytuacjach sędzia przy monitorze musiał do tej pory odtwarzać kolejność zdarzeń z niedokładnego nagrania.
Liga zapowiadała, że kolejnym krokiem będzie automatyzacja części orzeczeń. Nie całego sędziowania, lecz konkretnych, dających się zmierzyć przypadków: wyjścia piłki poza boisko i goaltendingu. Analogia do piłki nożnej jest czytelna: najpierw system podpowiada, człowiek zatwierdza.
Trzeci skutek dotyczy treści. Dane o pozycji ciała pozwalają budować trójwymiarowe rekonstrukcje akcji i nowe formy grafiki dla nadawców, a klubom dają materiał, którego nie da się wyczytać z zapisu statystycznego. Zawodnik przestaje być punktem na planie, a staje się bryłą w ruchu. To zmienia nie tylko sędziowanie, ale także sposób sprzedawania meczu.
Źródła
2- 01NBA and Sony's Hawk-Eye Innovations launch strategic partnershipEN
- 02NBA Taps Sony's Hawk-Eye for Data-Tracking Beginning With 2023-24 SeasonEN
Wszystkie liczby i cytaty w tym tekście pochodzą z poniższych źródeł. Nie dopisujemy danych, których w źródłach nie ma.
Materiały zostały przygotowane przez zespół redakcyjny wspierane przez AI.
Komentarze
0- Brak komentarzy — bądź pierwszy.