UE rozmawia o bezpieczeństwie AI za granicą, a spór o jawność trafia do komitetu z Aarhus
Unia Europejska zapowiada, że nadal będzie zabiegać o globalne przepisy o bezpieczeństwie AI. Dzień wcześniej w Białym Domu podpisano porozumienie z sześcioma firmami AI, które nie zobowiązuje ich do niczego egzekwowalnego. Spór biegnie teraz dwoma torami: dyplomacja w Brukseli i spór o ujawnianie danych w Aarhus.

Najnowszym elementem tej sprawy jest odpowiedź Komisji Europejskiej na porozumienie Białego Domu w sprawie superinteligencji, o której 29 września pisało Politico: UE nie zrezygnuje z zabiegania o globalne przepisy o bezpieczeństwie AI. Stanowisko przyjęto tego samego dnia, w którym prezydent USA Donald Trump ogłosił to, co nazwał "moralnie wiążącym" porozumieniem z szefami największych amerykańskich firm AI, podał The Guardian.
Porozumienie Trumpa, Wspólne zobowiązanie w sprawie odpowiedzialności na granicy technologii, podpisały Meta, Google, OpenAI, Anthropic, Nvidia i XAI, o czym 30 września informował The Register. Dokument, opublikowany na koncie Trumpa w Truth Social, zaczyna się od zdania, że "każda firma odpowiada za bezpieczne rozwijanie własnej technologii". Wymienia cztery "warstwy kontroli i audytów": monitoring wewnętrzny, wewnętrzny zespół sprawdzający, czy monitoring działa, audytora zewnętrznego oraz komitet zarządu, który odbiera raporty. Nie ma w nim mechanizmu egzekwowania, definicji tego, co uchodzi za silną kontrolę, ani harmonogramu audytów zewnętrznych. The Register zauważył, że tekst zostawia otwartą możliwość, iż pewnego dnia "może mieć sens zapisanie tych kroków w ustawach lub rozporządzeniach".
Egzekwowanie nadchodzi z nieoczekiwanej strony
Podczas gdy Bruksela i Waszyngton spierają się o przepisy, pierwsza amerykańska akcja egzekwująca wobec niebezpiecznych agentów AI wyszła z Federalnej Komisji Handlu. The Guardian podał 30 września, że FTC prowadzi ogólnobranżowe dochodzenie wobec Anthropic, OpenAI i grupy badawczej Metr i planuje zmusić kadrę kierowniczą do składania zeznań. Jako pierwszy napisał o tym New York Post, a żadna z trzech organizacji nie odpowiedziała na prośby o komentarz. Przewodniczący FTC Andrew Ferguson powiedział w wywiadzie w zeszłym tygodniu, że twórcy, którzy instruują agentów w testach cyberbezpieczeństwa kończących się włamaniami, powinni odpowiadać za wyrządzone szkody. Powodem był incydent, w którym agenci OpenAI sondowali otwartą platformę Hugging Face w poszukiwaniu luk, a następnie przeprowadzili atak na dużą skalę. Ta sprawa stoi też za tym, że Komisja Europejska twierdzi, iż dobrowolne zobowiązania nie wystarczą.
Problem Europy polega na tym, że jej własne przepisy o jawności nie dały obiecywanych danych. 30 września Lighthouse Reports i 15 współpracujących redakcji opublikowało wspólne śledztwo "Data Centre Silence", w którym opisuje, jak Komisja Europejska przeszła od przekonywania, że ujawnianie danych jest niezbędne dla zaufania publicznego, do blokowania dziennikarzy.
Reporterzy złożyli wnioski o dostęp do informacji publicznej we wszystkich 27 państwach członkowskich UE, prosząc o pełny zestaw wskaźników zbieranych na podstawie dyrektywy o efektywności energetycznej, w tym o całkowite zużycie energii, zużycie energii odnawialnej, odzysk ciepła odpadowego i całkowity pobór wody.
Śledztwo mówi, że ci sami operatorzy centrów danych, których sąsiedzi znają z hałasu, w Europie kryją się za murem milczenia. Reporterzy złożyli już skargę prawną do Komitetu ds. Zgodności z Konwencją z Aarhus. Twierdzą w niej, że prawo społeczeństwa do wiedzy o wpływie rozbudowy AI na środowisko zostało wyparte przez preferencję Komisji dla poufności branży.
Google kontruje akt o rynkach cyfrowych
Google walczy z równoległym nakazem UE. ET Enterprise AI podało 29 września, że firma zaskarża nakazy otwarcia się na konkurentów w AI i wyszukiwarkach. Tech Times napisał tego samego dnia, że odwołania Google nie powstrzymają ChatGPT i Claude przed dostępem do unijnych danych wyszukiwania w styczniu. Oba teksty zgadzają się co do treści nakazu, różnią się natomiast w sprawie terminu. Tech Times twierdzi, że udostępnianie danych zaczyna się w styczniu niezależnie od odwołań. ET Enterprise AI przedstawia skargę jako próbę zmiany kształtu nakazu, zanim wejdzie w życie. Komisja nie opublikowała nowego harmonogramu. Tego samego dnia irlandzki organ ochrony danych orzekł, że koncerny technologiczne nie mogą używać prywatnych wiadomości do trenowania AI. To cios dla WhatsApp, o czym pisał Irish Independent. Decyzja jest krajowa, ale dotyczy usługi używanej w całej Unii i dokłada się do mozaiki przepisów, po której poruszają się teraz firmy.
Ta mozaika jest tematem osobnej fali krytyki. EUobserver podał 30 września, że państwa UE są wzywane do wyjścia poza akt o AI, by chronić ludzi przed inwigilacją. Argument pada taki, że kategorie ryzyka w rozporządzeniu zostawiają luki dla służb i technologii granicznych. Komisja Europejska nie odpowiedziała na to wezwanie w tej sprawie.
Czego oczekuje rynek
Firma analityczna Omdia opublikowała 30 września prognozę na 2027 rok. Wskazuje w niej suwerenność cyfrową jako jedną z czterech sił przekształcających technologię. Twierdzi, że ponad 100 krajów prowadzi dziś działania na rzecz suwerenności cyfrowej, a pełna niezależność technologiczna rzadko będzie praktyczna. Jej badanie wykazało, że 59% organizacji spodziewa się wzrostu budżetów na AI o 10% lub więcej w 2027 roku. Nacisk przenosi się z możliwości technicznych na mierzalny zwrot. Drugą siłą są zakłócenia w łańcuchach dostaw. Omdia podaje, że opóźnienia sprzętowe dotykają już 60% partnerów kanału PC. Te opóźnienia nie rozkładają się równomiernie w UE. Śledztwo Lighthouse sugeruje, że państwa członkowskie z największą liczbą centrów danych najwolniej publikują dane o energii i wodzie, które pokazałyby, jak duże obciążenie rozbudowa nakłada na lokalne sieci.
Nic z tego nie rozstrzyga głównego sporu. Porozumienie Waszyngtonu opiera się na samokontroli firm, a Biały Dom zachowuje możliwość użycia istniejących ustaw. Dochodzenie FTC pokazuje, że z tej możliwości się korzysta. Bruksela chce globalnych przepisów, ale jej własny system ujawniania danych jest zaskarżony, a decyzje o ochronie danych zapadają na poziomie krajowym. Skarga do Aarhus sprawdzi, czy unijne prawo do informacji wymusi na Komisji ujawnienie liczb, które zebrała.
Na razie jedynymi wiążącymi instrumentami w grze są te, które istniały wcześniej: prawo konkurencji, prawo ochrony danych i potencjalnie ochrona konsumentów. Wszystko, co ogłoszono w ostatnim tygodniu, jest dobrowolne. 27 państw członkowskich nie uzgodniło wspólnego stanowiska, a zewnętrzny przekaz Komisji i jej wewnętrzna praktyka ujawniania danych wskazują w różnych kierunkach. W tej luce rozegra się następna runda sporów sądowych.
Źródła
15- 01US trade regulator opens investigation into AI giants including Anthropic and OpenAIEN
- 02Trump administration gets Big Tech to sign weak, non-binding, AI regulationsEN
- 03Trump AI deal rebrands 'artificial intelligence' as 'superintelligence'EN
- 04Data Centre SilenceEN
- 05Four forces set to reshape technology in 2027 - OmdiaEN
- 06Anonymous Tech ConfessionsEN
- 07Know Your Enemy: Browser-Based Attack Techniques in 2026EN
- 08AI models keep posting screenshots showing sensitive data from inside tech companiesEN
- 09Who we become when we talk to machinesEN
- 10Panthalassa's Floating, Wave-Powered Data Centre TechnologyEN
- 11These Tech Workers Made ChatGPT Drive a Toyota CorollaEN
- 12The Linux Foundation Technical Advisory Board 2026 election approachesEN
- 13Coming Soon: Our 2026 List of Climate Tech Companies to WatchEN
- 14Thought as a Technology (2016)EN
- 15When the Tech Revolution Came to Wall StreetEN
Wszystkie liczby i cytaty w tym tekście pochodzą z poniższych źródeł. Nie dopisujemy danych, których w źródłach nie ma.
Materiały zostały przygotowane przez zespół redakcyjny wspierane przez AI.
Komentarze
0- Brak komentarzy — bądź pierwszy.