220 etatów mniej w Reach, 90 w McClatchy: redakcje tną, ale szukają ludzi od AI
Brytyjski wydawca Mirrora zwalnia 220 dziennikarzy i zamyka trzy serwisy lokalne, a jednocześnie tworzy 60 nowych stanowisk. W USA McClatchy pozbywa się ponad 90 osób, by po kilku tygodniach zatrudnić redaktorów AI. To nie zapowiedź transformacji, ale jej rachunek.

Grupa Reach, największy brytyjski wydawca gazet lokalnych, ogłosiła likwidację 220 stanowisk redakcyjnych i zamknięcie portali KentLive, AberdeenLive oraz GalwayBeo. Równolegle powstanie około 60 nowych ról. Nie w newsroomach lokalnych, lecz w zespołach od treści wideo, dystrybucji i narzędzi AI. Decyzja pokazuje, jak spadek ruchu z wyszukiwarek przekłada się na miejsca pracy.
Sam wydawca mówi o „46-procentowym rok do roku spadku ruchu odsyłanego z wyszukiwarki Google”. Szef Reach, Will Higgerson, wskazywał też na rosnącą konkurencję ze strony BBC, którą określił jako nadmiernie ekspansywną w treściach informacyjnych. Przychody cyfrowe grupy spadły do 128,9 mln funtów, a liczba cyfrowych subskrybentów utknęła na 50 tys. wobec celu 75 tys.
„Nowe modele dystrybucji zjadły widoczność”
Reach nie jest odosobnionym przypadkiem. Serwis The Next Web podawał, że w pierwszej połowie 2026 roku ruch odsyłany z Google do wydawców spadł o 55 proc., a ogólna publiczność zmalała o 40 proc. Prezes spółki mówił wprost, że to konsekwencja nowych modeli dystrybucji. Użytkownik nie musi już wchodzić na stronę, żeby dostać odpowiedź.
W Stanach Zjednoczonych McClatchy, właściciel m.in. „Miami Herald” i „Kansas City Star”, zwolnił ludzi w 13 gazetach w ośmiu stanach. Pracę straciło ponad 90 dziennikarzy, a w niektórych redakcjach cięcia objęły nawet 40 proc. zespołu. W „Miami Herald” zlikwidowano 20 stanowisk i dodatkowo 10 wakatów. Redakcja, która na początku stulecia liczyła blisko 300 osób, zatrudnia dziś mniej niż 50.
Następny krok: redaktor od AI
Najbardziej wymowna jest kolejność zdarzeń. Po serii zwolnień McClatchy ogłosił nabór na stanowiska redaktorów odpowiedzialnych za treści generowane przez AI. To model, który powtarza się w branży. Cięcia dotyczą warsztatu dziennikarskiego w klasycznej formie, a nowe etaty powstają tam, gdzie trzeba nadzorować i optymalizować maszynową produkcję treści.
Polski wątek tego procesu to odejście Mateusza Straszewskiego, specjalisty ds. sztucznej inteligencji w Ringier Axel Springer Polska, w ramach zwolnień grupowych po blisko sześciu latach pracy. Wdrażał narzędzia AI w redakcjach takich tytułów jak „Newsweek Polska”, „Forbes” czy „Fakt”.
Ekonomika jest bezlitosna. Jeśli koszt pozyskania czytelnika przez wyszukiwarkę rośnie, a przychód z reklam spada razem z liczbą odsłon, wydawcy tną najdroższy składnik, czyli ludzi. Otwarte zostaje pytanie, kto za rok napisze teksty, które AI ma jedynie streszczać. W Wielkiej Brytanii regulator rynku CMA zapowiedział decyzję w sprawie podsumowań AI w ciągu dziewięciu miesięcy. Wydawcy dostaną prawo do wyłączenia treści bez utraty pozycji w wynikach. Branża liczy, że to choć częściowo zatrzyma odpływ.
Źródła
4- 01Mirror publisher Reach cuts 220 editorial jobs over fall in Google trafficEN
- 02Reach cuts 220 editorial jobsEN
- 03McClatchy lays off more than 90 journalists across 13 newspapersEN
- 04AI specialist laid off in Ringier Axel Springer Polska group layoffsPL
Wszystkie liczby i cytaty w tym tekście pochodzą z poniższych źródeł. Nie dopisujemy danych, których w źródłach nie ma.
Materiały zostały przygotowane przez zespół redakcyjny wspierane przez AI.
Komentarze
0- Brak komentarzy — bądź pierwszy.