Ferrari ma już zajęty cały przydział Luce na 2027 rok
Ferrari rozdysponowało już wszystkie Luce, które planuje zbudować w 2027 roku, powiedział 3 listopada prezes Benedetto Vigna, pół roku po tym, jak projekt samochodu elektrycznego spotkał się z wrogim przyjęciem [7]. Firma nie podała, ile to samochodów [7].

Przydział rozszedł się, zanim ucichł spór
Ferrari sprzeda każdą Luce, jaką zbuduje w przyszłym roku, twierdzi prezes firmy. Benedetto Vigna powiedział reporterom 3 listopada, przy okazji publikacji wyników za trzeci kwartał: „Wszystko, co planujemy sprzedać w przyszłym roku, jest już w pełni rozdysponowane” [7].
Vigna powiedział, że Ferrari jest „bardzo zadowolone” z przyjęcia samochodu i że jazdy testowe dla klientów zaplanowano na 2027 rok, co według firmy ma przynieść więcej zainteresowania [7]. Pierwsze dostawy do klientów mają nastąpić przed końcem 2026 roku [7]. Odrzucił też wątpliwości dotyczące produkcji. Powiedział: „Nie mamy krytycznych problemów ani na produkcji, ani po stronie popytu”. Przyznał jednak, że Luce jest trudniejsze w produkcji, bo ma tak wiele nowych części i technologii [7]. Samochód kosztuje w USA od 560 800 dol. [7].
Ferrari nie podało natomiast, ile samochodów obejmuje ten przydział [7].
Ta luka ma znaczenie ze względu na bazę, na której się opiera. Ferrari sprzedaje łącznie mniej niż 14 000 samochodów rocznie, a TechRadar zauważył, że firma nie musi przekonywać tłumów na Reddicie [2]. The Financial Times podał w sierpniu, że Ferrari osiągnęło już cel na 2026 rok, czyli nieco poniżej 500 Luce, w mniej niż dwa miesiące. Pomógł popyt z Chin, choć firma tej liczby nie potwierdziła [3]. Ferrari nie opublikowało celu sprzedażowego na żaden z tych lat [3][7].
Ile kosztowała fala krytyki
Przyjęcie w maju nie było ciepłe. Akcje Ferrari spadły o 8% na zamknięciu sesji w Mediolanie w pierwszym dniu notowań po prezentacji nadwozia, a papiery notowane w Nowym Jorku traciły pod koniec tej sesji 5% [3].
Do krytyki dołączył były przewodniczący Luca di Montezemolo. Powiedział, że ma nadzieję, iż Ferrari usunie z samochodu godło ze wspiętym koniem [3]. Dyrektor ds. marketingu globalnego Emanuele Carando powiedział, że firma spodziewała się polaryzującej reakcji, ale „nie oczekiwała takiej skali” negatywnych opinii [3]. Szef produktu Gianmaria Fulgenzi powiedział w osobnym wystąpieniu, że Luce „musi zostać przetrawione” [3]. Samochód pokazano w maju 2026 roku w cenie 550 000 euro, czyli około 638 400 dol. w tamtym momencie [4]. Puryści krytykowali stylistykę i zerwanie z tradycją spalinową marki, a spór wywołał pytania, czy zamożni klienci kupią w pełni elektryczne Ferrari [4].
Najwięcej uwagi przyciągnął projekt nadwozia, a większość tej uwagi była negatywna [2].
Odpowiedź za 40 mln dol. z Monterey
W sierpniu jedyny egzemplarz Luce sprzedano za 40 mln dol. na aukcji RM Sotheby's podczas Monterey Car Week [4].
Samochód, znany jako Chassis 0, zbudował dział Tailor Made i centrum projektowe Ferrari [4]. Ferrari podało w oświadczeniu, że cena ustanowiła rekord świata dla nowego samochodu sprzedanego na aukcji, bijąc 26 mln dol. zapłacone za jedyny egzemplarz Daytony SP3 w 2025 roku [4]. Wpływy trafiają na projekty edukacyjne prowadzone przez Fundację Ferrari [3][4]. Kupujący, którego nie ujawniono, nie dostaje auta od razu: wraca ono do Maranello po aukcji i zostanie przekazane w pierwszym kwartale 2027 roku [3]. Sprzedaż odbyła się niespełna trzy miesiące po majowej prezentacji [3].
Jak podał New York Post, którego wydawca był świadkiem sprzedaży, licytacja utknęła w okolicach 30 mln dol., zanim znów ruszyła [3]. Ostateczny nabywca podbił cenę z 36 mln do wygrywających 40 mln dol. [3].
Chassis 0 to pierwsza produkcyjna Luce [7].
Spór o design w tle liczb
Nadwozie zaprojektowało LoveFrom, studio prowadzone przez byłego projektanta Apple'a Jony'ego Ive'a, we współpracy z głównym projektantem Ferrari Flavio Manzonim [2].
Ive bronił tych wyborów w wywiadzie dla Cleo Abram. „Uważam, że multi-touch nie powinien trafić do samochodu” – powiedział i przekonywał, że podstawowe funkcje nie powinny wymagać od kierowcy odwracania wzroku od drogi [2]. Dodał, że „oczywistą rzeczą, a z pewnością łatwą i leniwą, byłoby naśladowanie tego, co ludzie znają” [2]. Branża była mniej łaskawa. Analityk Pierre-Olivier Essig z AIR Capital powiedział Bloombergowi, że samochód sprawia wrażenie „mieszanki Hondy Accord EV i Tesli 3” [2].
Specyfikacja nie budzi sporów: Ferrari podaje 530 km zasięgu, silnik przy każdym kole, 2,5 sekundy do 100 km/h i prędkość maksymalną powyżej 310 km/h [2][5].
Dane o mocy różnią się między redakcjami. TechRadar podaje do 1 050 koni mechanicznych, a India TV News 1 036 KM z tego samego układu czterech silników [2][5]. India TV News wymienia też baterię 122 kWh i szybkie ładowanie prądem stałym do 350 kW [5]. TechRadar podał, że uwagę przyciągnął przede wszystkim design, nie liczby [2].
Co dalej
Pierwsze samochody dla klientów mają trafić przed końcem 2026 roku [7].
Jazdy testowe zaczynają się w 2027 roku, a Vigna oczekuje, że przyniosą kolejne zamówienia [7]. Ferrari rozwija kolejne modele elektryczne i chce, by w pełni elektryczne samochody stanowiły 20% oferty do 2030 roku [7]. Firma podała też, że popyt na Luce jest zgodny z jej prognozami. Vigna mówił reporterom pod koniec lipca, że zamówienia są „zgodne z naszymi oczekiwaniami” i pochodzą od dotychczasowych klientów oraz osób kupujących Ferrari po raz pierwszy [3].
Z tego wszystkiego wciąż brakuje jednej liczby: wielkości przydziału na 2027 rok [7].
Źródła
33- 01Ferrari Luce Sells Out For 2027 As Demand For $560,800 Electric Car Set To GrowEN
- 02Ferrari's first electric car just fetched $40M at auction after getting roasted for being a massive failEN
- 03Ferrari's bespoke Luce EV one-off fetches $40 million at charity auctionEN
- 04'Somehow worse than I could ever have imagined': the new Ferrari Luce EV is getting a brutal reception, but legendary Apple designer Jony Ive has defended his cEN
- 05Ferrari Luce Electric car revealed with 1036bhp, 530km range, 350kW fast chargingEN
- 06Why is Ferrari facing such a backlash to its first electric car? - The GuardianEN
- 07Ferrari Luce Render Shows What The Car Should Have Looked LikeEN
- 08Kia’s PV7 electric van stretches over 17 feet and seats 9EN
- 09Liebherr expands excavator range with new, 250-tonne electric modelEN
- 10Energica rises from the ashes with plans for cheaper electric motorcyclesEN
- 11How Can Europe Accelerate Electric Trucking?EN
- 12You Need A New Car? Go Electric! It’s Superior Technology. Part 2EN
- 13You Need A New Car? Go Electric! It’s Superior Technology! Part 1EN
- 14Janus Electric secures battery supply deal for its battery-swap semi truckEN
- 15Ford’s electric pickup is suddenly selling like hotcakes at 50% off usedEN
- 16Hyundai is recalling nearly 30,000 Kona Electric vehicles due to an airbag software defectEN
- 17Segway launches new electric motorcycle that’s so safe it has seatbeltsEN
- 18Electric Buses Need a Plan for the Next Operating ContractEN
- 19Electric cars are about to overtake petrol in the UK, data showsEN
- 20DeepWay electric semi arrives in New Zealand, and gets a new nameEN
- 21Aniioki A9 Pro Max review: Basically an electric motorcycle that you can pedalEN
- 22First: Volvo CE Electric equipment does the work, without disturbing the wildlifeEN
- 23BYD’s new luxury electric SUV has one big problem: It weighs over 8,200 lbsEN
- 24Kia EV7 revealed as an upcoming midsize electric SUVEN
- 25Buick Electra GS appears in China regulatory filing, expanding NEV lineupEN
- 26China Truck Sales Now Majority Electric. What’s Next?EN
- 27Zero Motorcycles unveils $8K electric motorcycle, street-legal dirt bike, and much moreEN
- 28This electric microcar just got a 50 mph upgrade, plus a secret Turbo modeEN
- 29Former CAKE team is back in the kitchen with a new electric motorcycleEN
- 30Yamaha unveils new NMAX E, bringing electric power to its popular motorbike lineupEN
- 31The Future of Buildings in Illinois Is ElectricEN
- 32Swarm Of Electric Trucks Coming To US (Battery Swapping Included?)EN
- 33When Electric Cars Were for WomenEN
Wszystkie liczby i cytaty w tym tekście pochodzą z poniższych źródeł. Nie dopisujemy danych, których w źródłach nie ma.
Materiały zostały przygotowane przez zespół redakcyjny wspierane przez AI.
Komentarze
0- Brak komentarzy — bądź pierwszy.