NASA przesuwa załogowy lot Starlinera na 2028 r. po bezzałogowym locie testowym
NASA poinformowała 28 września, że kolejny lot Starlinera firmy Boeing odbędzie się bez astronautów. Bezzałogowy Starliner-1 ma wystartować nie wcześniej niż w grudniu 2026 r., a załogowy Starliner-2 w 2028 r. [1][4][6].

NASA ustala nowy harmonogram Starlinera
NASA poinformowała 28 września, że Starliner poleci bez astronautów [1][4][6]. Bezzałogowy Starliner-1 ma wystartować nie wcześniej niż w grudniu 2026 r., a załogowy Starliner-2 w 2028 r. [1][4][6].
To oznacza, że NASA przez co najmniej dwa kolejne lata nie będzie miała drugiego sprawdzonego amerykańskiego pojazdu załogowego [3][10]. Crew Dragon firmy SpaceX jest dziś jedynym działającym amerykańskim statkiem, który wozi astronautów na stację [3][10]. Jeśli Starliner-1 natrafi na kłopoty, agencja nie ma żadnego planu awaryjnego. Dokładnej daty startu nie ustalono [1][9].
Harmonogram ogłoszono na konferencji prasowej w poniedziałek po południu i potwierdzono w oświadczeniu NASA [6][11]. Starliner-1 może wystartować w grudniu 2026 albo w styczniu 2027 r. [1][9][10]. Astronauci polecą później, na Starlinerze-2 w 2028 r. NASA wyznaczyła doświadczonego astronautę Woody'ego Hoburga na dowódcę tego lotu [1][3][11]. Agencja zapowiedziała też, że skorzysta z opcji dwóch kolejnych lotów załogowych Starlinera, co daje w sumie sześć misji [1][6][11]. To odwrócenie wcześniejszej decyzji. Około rok wcześniej NASA zmniejszyła liczbę misji Starlinera z sześciu do czterech, po nieudanym locie testowym w 2024 r. [10].
Isaacman powiedział, że NASA wykorzysta lot bez załogi do zebrania danych [1]. Agencja będzie nadal wdrażać pozostałe zalecenia z raportu z dochodzenia, a potem zaplanuje lot z załogą [1].
Dlaczego NASA nie wysyła załogi w następnym locie
Starliner-1 to ocena techniczna, a nie lot towarowy z bonusem. Kontrolerzy lotu zamierzają przetestować układ napędowy w kontrolowanych warunkach i zmierzyć pracę silników oraz temperaturę wokół statku [3][4][9]. Części poprawek nie da się w pełni sprawdzić na ziemi, więc sam lot jest testem [3].
Ostrożność wynika z klasyfikacji. NASA uznała załogowy lot testowy z 2024 r. za wypadek kategorii A, najpoważniejszej w swojej skali, a dochodzenie dało 61 zaleceń [2][3][6][10]. Nikt nie ucierpiał, ale śledczy stwierdzili, że misja niosła ryzyko poważnego wypadku [2][3]. Boeing wprowadził zmiany termiczne w module serwisowym i przeprojektowuje elementy zaworów związane z wyciskaniem uszczelki [3]. Boeing wymienia wszystkie 12 zaworów silników modułu załogowego, a Boeing planuje nowe baterie i zmiany w spadochronach [3][9].
Kierownik programu commercial crew w Boeingu powiedział, że firma wdrożyła działania naprawcze [1]. Obejmowały one problemy techniczne i kulturowe wskazane w raporcie [1].
Zastępca administratora NASA Amit Kshatriya ujął to dosadniej [2]. „Niewiele brakowało, a mielibyśmy naprawdę straszny dzień” [2].
359 mln dol. i problem z Atlasem V
NASA zapłaci Boeingowi 359 mln dol., żeby pomóc Starlinerowi wrócić do lotów [1][6][11]. Dana Weigel, która kieruje programem NASA dotyczącym niskiej orbity okołoziemskiej, powiedziała, że pieniądze pokrywają modernizację statku, w tym silniki [1][6][11]. Finansują też certyfikację rakiety Vulcan firmy United Launch Alliance do lotów z załogą [1][6][11].
W ramach kontraktu Commercial Crew NASA zapłaciła Boeingowi 5,1 mld dol. [6][11]. To kontrakt o stałej cenie [6][11]. Starliner przyniósł Boeingowi ponad 2 mld dol. strat, podało Ars Technica [6][11].
Rakieta to osobny kłopot. Po zakończeniu produkcji w 2021 r. zostało sześć egzemplarzy Atlasa V, a NASA chce teraz certyfikacji Vulcana do przewozu astronautów [1]. Vulcan jest uziemiony, bo inżynierowie United Launch Alliance, Northrop Grumman i NASA rozwiązują problemy z boosterami na paliwo stałe GRM-63XL firmy Northrop [1]. Rakieta ma wrócić do lotów pod koniec 2026 albo na początku 2027 r. [1]. Uzgodniona cena za loty od Starlinera-2 do Starlinera-6 to około 90 mln dol. za miejsce, według Ars Technica [6].
Boeing rozmawiał z prywatnymi operatorami stacji o wożeniu ich załóg [6]. Firma nie podaje jeszcze cen, bo ani Vulcan, ani Starliner nie mają certyfikacji [6].
Co poszło nie tak w 2024 r.
Pierwszy załogowy lot Starlinera wystartował 5 czerwca 2024 r. [3][4][10]. Na pokładzie byli astronauci NASA Butch Wilmore i Suni Williams [3][4][10]. Gdy kapsuła zbliżała się do stacji, zawiodło pięć silników modułu serwisowego, pojawiły się też wycieki helu [3][4]. Starliner odzyskał kontrolę i zadokował, ale NASA uznała, że statek nie jest wystarczająco bezpieczny, żeby wrócić nim na Ziemię [3][4][10].
Starliner wrócił pusty we wrześniu 2024 r. [3][4][10]. Wrócił bez załogi, z którą wystartował [3][4][10].
Wilmore i Williams zostali na stacji do marca 2025 r. Wrócili na Crew Dragonie firmy SpaceX po 286 dniach na orbicie, wobec planowanych 8–14 dni [3][4][10].
Raport NASA z lutego 2026 r. wskazał kilka rodzajów błędów [2][10]. Wymienił awarie sprzętu, luki w kwalifikacji, błędy kierownictwa i załamanie kultury organizacyjnej [2][10]. Administrator Jared Isaacman mówił wtedy, że najbardziej niepokojącym problemem było „podejmowanie decyzji i przywództwo”, a nie sprzęt [7].
Co dalej
Po Starlinerze-1 NASA i Boeing przeprojektują zawory silników modułu serwisowego [6]. Boeing zamontuje nowe silniki i baterie w module załogowym [6]. Załogowy Starliner-2 zależy od lotu bez załogi i od dokończenia przez Boeinga pozostałej pracy certyfikacyjnej [3]. NASA podaje, że Starliner-2 mógłby polecieć w połowie 2028 r. [4][11].
Opóźnienia mają już swoją historię. W audycie biura inspektora generalnego NASA z lipca stwierdzono, że Starliner może nie dostać certyfikacji do lotów operacyjnych do 2027 r., dekadę po pierwotnym terminie 2017 r. [8].
Nacisk na harmonogram wynika z wycofania Crew Dragona. SpaceX zamierza zakończyć eksploatację Crew Dragona do 2030 r., bo skupia się na Starshipie, powiedział Isaacman [4]. NASA od dawna chciała dwóch niezależnych dostawców, żeby jeden statek mógł zastąpić drugi [3]. Isaacman dodał, że NASA będzie potrzebować dwóch miejsc dla astronautów na loty na niską orbitę okołoziemską co sześć do dziewięciu miesięcy, dla stacji komercyjnych, które mają powstać po ISS [6]. Czy Starliner wypełni tę rolę, rozstrzygnie lot w grudniu albo w styczniu oraz przegląd certyfikacyjny, który już wcześniej się przesuwał [1][9][8].
Źródła
18- 01NASA, Boeing Provide Starliner UpdateEN
- 02NASA boss blasts Boeing and space agency for botched Starliner flightEN
- 03Boeing's Starliner is getting another chance and NASA is not risking astronauts yetEN
- 04Boeing's Starliner Faces a Critical Test This Year as NASA Runs Out of OptionsEN
- 05NASA pays Boeing $359m to get Starliner flying, eyes crew return by 2028EN
- 06NASA, Boeing provide update on the future of StarlinerEN
- 07NASA inspector general suggests Boeing's Starliner will now be a decade lateEN
- 08NASA, Boeing plan uncrewed Starliner return ahead of 2028 crewed missionEN
- 09Boeing "incredibly excited" to serve as nation's only astronaut transportationEN
- 10NASA weighs Boeing vs. SpaceX choice in bringing back Starliner astronautsEN
- 11Boeing Starliner is coming back after getting ‘stuck’ in space in 2024: Why NASA wants second crew vehicle beyond SpaceXEN
- 12Deutsche Polizei nimmt mutmaßlichen Auftraggeber von Starlink-Anschlag festEN
- 13How Do Artificial Agents Make Decisions in Light of Visual Data?EN
- 14 An aquanaut comes home: Returning to Earth from an undersea 'space station' EN
- 15 Happy Halloween! SpaceX launches 27 Starlink satellites to orbit from California (video) EN
- 16Astronauts just gave the International Space Station a powerful upgradeEN
- 17Blue Origin attempts end of year return and eyes Artemis IV selectionEN
- 18Qualcomm Dragonwing Nabs a Big SpaceX Starlink Mobile Nationwide US 5G Network WinEN
Wszystkie liczby i cytaty w tym tekście pochodzą z poniższych źródeł. Nie dopisujemy danych, których w źródłach nie ma.
Materiały zostały przygotowane przez zespół redakcyjny wspierane przez AI.
Komentarze
0- Brak komentarzy — bądź pierwszy.